- Adam Mickiewicz
- Albert Camus
- Bolesław Leśmian
- Bolesław Prus
- Bruno Schulz
- Czesław Miłosz
- Eliza Orzeszkowa
- Fiodor Dostojewski
- Franz Kafka
- Gabriela Zapolska
- Gustaw Herling-Grudziński
- Henryk Sienkiewicz
- Ignacy Krasicki
- Jan Andrzej Morsztyn
- Jan Kasprowicz
- Jan Kochanowski
- Jan Twardowski
- Johann Wolfgang von Goethe
- John Ronald Reuel Tolkien
- Joseph Conrad
- Julian Przyboś
- Julian Tuwim
- Julian Ursyn Niemcewicz
- Juliusz Słowacki
- Krzysztof Kamil Baczyński
- Leopold Staff
- Molier
- Sofokles
- Stefan Żeromski
- Sławomir Mrożek
- Tadeusz Borowski
- William Shakespeare, Szekspir
- Witold Gombrowicz
- Władysław Broniewski
- Władysław Stanisław Reymont
- Zbigniew Herbert
- Zofia Nałkowska
- Zygmunt Krasiński
Wypracowania i opracowania dzieł Witolda Gombrowicza
Witold Marian Gombrowicz (ur. 4 sierpnia 1904 w Małoszycach pod Opatowem, zm. 25 lipca 1969 w Vence, koło Nicei) – polski powieściopisarz, nowelista i dramaturg. Dorobek pisarski:
* Pamiętnik z okresu dojrzewania, Warszawa: Rój 1933
* "Na kuchennych schodach", Skamander 1937
* Ferdydurke, Warszawa: Rój 1938 (data faktycznego wydania 1937)
* Iwona, księżniczka Burgunda, Skamander 1938
* "Szczur", Skamander 1939
* Opętani, 1939
* Trans-Atlantyk, Paryż: Instytut Literacki 1953
* Ślub, Paryż: Instytut Literacki 1953
* Bakakaj, Kraków: Wydawnictwo Literackie 1957
* Pornografia, Paryż: Instytut Literacki 1960
* Kosmos, Paryż: Instytut Literacki 1965
* Wspomnienia polskie. Wędrówki po Argentynie, w: Dzieła zebrane, tom 11, Paryż: Instytut Literacki 1977
* wiersz do "Izy i Malwiny" 1977
Źródło: Wikipedia
- Bo nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. A przed człowiekiem schronić się można tylko w objęcia innego człowieka. Przed pupą nie ma zaś w ogóle ucieczki – ścigajcie mnie, jeśli chcecie!
- Ciotki moje, te liczne ćwierćmatki doczepione, przyłatane, ale szczerze kochające
- Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego, chociażby ta dusza była kretyniczna.
- Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (...) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był!
- Kiedy ta notatka doszła do wiadomości uczniów, zaroiło się w szkolnym mrowisku. – My niewinni? My, młodzież dzisiejsza? My, którzy już chodzimy na kobiety? – Śmiechy i śmieszki rosły, gwałtowne, aczkolwiek sekretne, i zewsząd pojawiały się sarkazmy. Ach, naiwny dziadek! Cóż za naiwność! Ha, cóż za naiwność! Wprędce jednak pojąłem, że śmiech trwa zbyt długo... że, zamiast się skończyć, wzrasta i utwierdza się w sobie, a utwierdzając się staje się nadmiernie sztuczny w swoim rozwścieczeniu. Cóż się działo? Dlaczego śmiech się nie kończył? Dopiero potem zrozumiałem, jaki to gatunek trucizny wstrzyknął im diaboliczny i makiaweliczny Pimko. Albowiem prawda była taka, że te szczeniaki, uwięzione w szkole i oddalone od życia – były niewinne. Tak, byli niewinni, pomimo iż nie byli niewinni! Byli niewinni w swoim pragnieniu, aby nie być niewinnymi. Niewinni z kobietą w ramionach! Niewinni w walce i w biciu. Niewinni, gdy recytowali wiersze, i niewinni, gdy grali w bilard. Niewinni, gdy jedli i spali. Niewinni, gdy zachowywali się niewinnie. Zagrożeni bez przerwy świętą naiwnością, nawet gdy krew rozlewali, torturowali, gwałcili albo przeklinali – wszystko, aby nie popaść w niewinność!
- Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!
- Kulturę świata obsiadło stado babin przyczepionych, przyłatanych do literatury, niezmiernie wprowadzonych w wartości duchowe i zorientowanych estetycznie (...) Wiedzą już, że trzeba być niezależną, stanowczą i głębszą, przeto zazwyczaj są niezależne, głębsze i stanowcze bez przesady oraz pełne ciotczynej dobroci.
- Lecz on siedział, a siedząc siedział i siedział jakoś tak siedząc, tak się zasiedział w siedzeniu swoim, tak był absolutny w tym siedzeniu, że siedzenie, będąc skończenie głupim, było jednak zarazem przemożne.
- Nie ma nic lepszego nad prawdziwie anachroniczny chwyt pedagogiczny! Te miłe maleństwa, wychowane przez nas w nierealnej atmosferze, tęsknią nade wszystko do życia i rzeczywistości i dlatego nic ich tak nie boli jak własna niewinność.
- Normalność jest linoskoczkiem nad otchłanią anormalności.
- Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.
- Zamiast aby sztuka wam służyła, wy służycie sztuce – i z owczą łagodnością zezwalacie, iżby wam hamowała rozwój i wpychała w piekło indolencji.
Zobacz też inne materiały
Postrzeganie siebie na podstawie doświadczeń Zenona Ziembiewicza z "Granicy" i Józia z "Ferdydurke".
Ferdydurke - cytaty
Powiązane kategorie
Komentarze
-
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Nie masz jeszcze swojego konta na Wykłady.org? Zarejestruj się!.
Wykłady.org to serwis kierowany do studentów i uczniów szkół średnich. Na stronach serwisu znajdziesz wiele materiałów z wykładów oraz opracowania lektur i przykładowe prace maturalne. Dowiedz się więcej.
Zapraszamy wszystkie osoby chętne do współpracy przy tworzeniu tego serwisu. Jeżeli posiadasz jakieś ciekawe materiały lub opracowania swojego autorstwa i nie łamiące praw autorskich i chcesz podzielić się nimi z innymi uczniami lub studentami, napisz do nas - opublikujemy Twoje prace w tym serwisie!
Subskrypcja
Chcesz być zawsze na bieżąco i od razu dowiadywać się o nowych materiałach w naszym serwisie? Skorzystaj z subskrypcji naszego kanału
RSS lub E-mail.
Rejestracja
Chcesz mieć możliwość wpływania na kształt portalu Wykłady.org? Zarejestruj się i pisz, komentuj, oceniaj, bierz udział w konkursach i wygrywaj nagrody!
